Niechętnie otworzyłam oczy i przewróciłam się na prawy bok,
gdzie miałam świetny dostęp do zegarka, na którym widniała 9
rano. Byłam zaskoczona, że udało mi się tak wcześnie wstać,
zazwyczaj kiedy otwierałam swoje powieki, była godzina 12, a
czasami nawet i później, wszystko ze względu na to, że chodziłam
późno spać.
Najbliższe 6 godzin miałam spędzić bez obecności Jane z czego
tylko i wyłącznie się cieszyłam. Mimo że nie musiałam wstawać,
czułam potrzebę skorzystania z toalety, więc czym prędzej
wyskoczyłam z łóżka i zniknęłam za drzwiami łazienki.
Tam wzięłam szybki prysznic, dopiero w kabinie uświadamiając
sobie, że cuchnę, nie miałam bliższego kontaktu z wodą od kilku
dni, wszystko przez moje samopoczucie.
Kiedy w końcu zmyłam z siebie cały bród wsmarowałam w skórę
balsam, a następnie owijając się ręcznikiem, wyszłam z łazienki
i ponownie znalazłam się w mojej sypialni, gdzie w szafie wybrałam
sobie bordowe dresy i szarą bardzo luźną bluzę.
- Od zawsze uwielbiałaś się stroić, gdzie twoje poczucie mody,
córeczko? - momentalnie spojrzałam w stronę mojego łóżka,
gdzie leżał mój ojciec. Nagi.- Nie! - krzyknęłam.
- Bim bom, bim bom. - dzwonek do drzwi skutecznie wyrwał mnie ze snu, sprawiając, że szybko usiadłam na łóżku.
Przeczesałam rękoma włosy i starłam z czoła pot, po czym
starałam się ponownie uspokoić oddech.
- To tylko sen. To tylko sen. - powtarzałam sobie na głos mając
nadzieję, że to mi pomoże. Miałam już dosyć tych pieprzonych koszmarów. Tak, wróciły i to z podwojoną siłą.- Bim bom, bim bom. - dźwięk ten wcale nie ustawał przez co postanowiłam wstać z łóżka i sprawdzić, kto dobija się do mnie o 9 rano.
W siwych dresach i białej dużej koszulce znalazłam się przed
drzwiami, gdzie bez większego zastanowienia nacisnęłam na klamkę,
wcale nie przejmując się, że najprawdopodobniej wyglądam jak
pokraka. Mój sen w połowie był prawdą, z pewnością cuchnęłam.
Moim oczom ukazała się wysoka blondynka, z dużą ilością makijażu na twarzy. Zanim miałam okazję się zorientować moje
oczy zjechały ją od góry do dołu, nie zostawiając suchej nitki
na jej wyglądzie.
Miała na sobie wysokie obcasy, ciasne ciemne rurki, biały szeroki
tshirt i czarną ramoneskę z ćwiekami. Oczy wyraźnie podkreśliła
kredką, przez co wyglądała ździrowato. Buntowniczka.
- Em. - odchrząknęła wyrywając mnie z zamyślenia. - Cześć,
nazywam się Georgina, właśnie wprowadziłam się tutaj z rodzicami
i jestem trochę samotna. - zaśmiała się nerwowo widząc, że nie
robi na mnie żadnego wrażenia. - Twoja ciocia powiedziała, że
pewnie będziesz w domu. - dodała na co także nic nie
odpowiedziałam. - Miałabyś może chwilkę, żeby oprowadzić mnie
po okolicy? - zapytała dość przyjaźnie.- Mam wypisane na czole, agencja turystyczna? - zapytałam ironicznie.
Widziałam jej zmieszany wyraz twarzy, kiedy usłyszała moją
odpowiedź.
- Przepraszam, jeśli nie chcesz wystarczy powiedzieć, po prostu
chciałam mieć tutaj kogoś, ale w porządku, okej. - powiedziała
starając się nie brzmieć żałośnie, co jej nie wyszło.- Tak też myślałam. - uśmiechnęłam się zwycięsko i z hukiem zamknęłam drzwi.
Twoja ciocia powiedziała ble ble ble, Jane chyba nie
zrozumiała kiedy ostatni raz powiedziałam jej, że chcę świętego
spokoju, ale spokojnie wszystko przed nią.
Korzystając z okazji, że i tak byłam na dole zajrzałam do
zamrażarki, skąd wyciągnęłam pudełko lodów o smaku gumy
balonowej i usiadłam przed telewizorem. Biorąc pod uwagę, że
przez ostatni miesiąc nie opuszczałam mojego pokoju, dziwnie
czułam się w salonie.
Spojrzałam na okno, gdzie dostrzegłam Georgina'ę. Dlaczego zachowałam
się w stosunku niej jak nadęta małpa? Nigdy taka nie byłam.
Weź się w garść Mia. Jesteś lepsza niż to gówno.
Wzięłam głęboki oddech. Gdzieś po drodze tego całego syfu straciłam to co należało tylko i wyłącznie do mnie. Moją osobowość. Stałam się
wredną suką niepatrzącą na uczucia innych.
Nie powiem, żebym narzekała, ale to po prostu nie byłam ja.
I chyba nadszedł czas, żeby pogodzić się z przeszłością i
zacząć znowu żyć, a ta dziewczyna pozwalała mi na czysty start.
Odstawiłam pudełko lodów na stół i zakładając na stopy
swoje kapcie wyszłam na podwórko.
- Georgina! - zwróciłam uwagę blondynki, która widząc mnie
przewróciła oczami. Wspominałam już, że to wkurwiające? -
Słuchaj przepraszam za wcześniej. - zaczęłam. - Wstałam lewą
nogą, nie chciałam cię urazić ani nic w tym rodzaju.- Jest okej, naprawdę. - uśmiechnęła się, jakby wcale nie miała za złe moich wcześniejszych słów.
- Jeżeli masz ochotę to z przyjemnością oprowadzę cię po okolicy. - zaproponowałam.
- Byłoby super. - klasnęła w dłonie z podekscytowania, przez co podniosłam do góry lewą brew, serio? Wracamy do czasów podstawówki? Przestań narzekać!
- Wpadnę po ciebie o 18, okej?
- Jasne, będę czekać. - odpowiedziała i już miałam wracać do siebie, kiedy jej głos ponownie mnie zatrzymał. - Tak w ogóle jak masz na imię? - zapytała i dopiero wtedy zdałam sobie sprawę, że nawet się nie przedstawiłam.
- Mia. - powiedziałam spoglądając w jej stronę.
- W takim razie do zobaczenia Mia. - posłała mi kolejny uśmiech i ruszyła przed siebie, zostawiając mnie samą... W końcu.
W coś ty się znowu wkopała.
~Justin
Siedziałem
w salonie czekając na chłopaków i wiadomości jakie mieli mi do
przekazania.
Jeśli mam być szczery, byłem przerażony. Stefano brzmiał
strasznie poważnie podczas naszej rozmowy telefonicznej, a nasza
ostatnia rozmowa realna, skończyła się odsunięciem mnie od całej
sprawy.
Byłem zbyt impulsywny, tutaj siedział cały problem.
Ale taki już byłem i jeżeli nie są w stanie tego zaakceptować
to są strasznymi cipami.
Przez miesiąc, każdego dnia byłem pod domem Mii, a dzisiaj
był pierwszy, w którym nie było mnie tam od samego rana. Czułem
się z tym nadzwyczaj źle. Mimo że i tak wcale jej nie widywałem,
przez to, że nie opuściła progu jej mieszkania chociażby, aby
podnieść gazetę ze schodów, to bycie tam dostarczało mi ogromnej
ulgi. Miałem pewność, że jest cała i zdrowa, mimo że jej stan
psychiczny najprawdopodobniej był w opłakanym stanie.
- Cześć Justin. - Stefano wyrwał mnie z zamyślenia.
- Siema stary. - wstałem i przywitałem się kolejno z każdym, nawet
Jake'iem, który pozytywnie mnie zaskakiwał ostatnimi czasy,
dostrzegłem w nim pewnego rodzaju przyjaciela, nie wroga jak
uprzednio.
- Słuchaj. - zaczął Step. - Mamy propozycję nie do odrzucenia.
- Mów. - powiedziałem kładąc łokcie na moje kolana i skupiając
się na jego słowach.
- Chcemy znowu wtajemniczyć cię w sprawę.
- Wspaniale. - uśmiechnąłem się do nich. - Nie mogę się doczekać,
aż wybijemy ich jeden po drugim.
- Ale jest pewien warunek. - Vinny wtrącił się w całą rozmowę,
powodując że zmarszczyłem brwi, jednak nie odpowiedziałem nic,
czekając aż dokończy to, co zaczął. - Musisz w końcu przestać
przesiadywać pod domem Mii, zostawić przeszłość za sobą.
***
Kochani, mówiłam, że wrócę, a jak już coś powiem to staram się tego trzymać xo.
Dziękuję Wam za wszystkie komentarze pod rozdziałem, szczerze mówiąc, jestem w OGROMNYM szoku, że jest ich aż tyle ;o. Spodziewałam się nielicznych szczerze mówiąc, w końcu nie było mnie naprawdę dłuuuuuuugo :O. Ale to tylko potwierdza jak niesamowici jesteście! Dziękuję jeszcze raz za tak wspaniałych czytelników! ♥.
Jesteście ciekawi nowej bohaterki? Macie dobre przeczucia, czy raczej myślicie, że ma złe zamiary? Dajcie mi znać w komentarzach, bo jestem strasznie ciekawa :).
43 rozdział powinien pojawić się w sobotę, ale nie obiecuję tego, bo mama ma imieniny, więc prawdopodobnie będę miała pełne ręce roboty, goście i te sprawy, rozumiecie, w każdym bądź razie, jeżeli nie w sobotę to w niedzielę na 100% znajdziecie tutaj nowy rozdział :).
+ jestem ciekawa, jak tam Wasze pierwsze dni po wakacjach? Może ktoś, tak jak ja poszedł do nowej szkoły? Szczerze mówiąc, technikum wydaje się być naprawdę harówą, co mnie już przeraża, ale damy radę, w końcu kto jak nie my :).
Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi w komentarzach :)
CZYTASZ = KOMENTUJESZ
aww rozdział boski <3 coś czuję że sąsiadka może narobić trochę kłopotów ale również mogę się mylić..i ta końcówka :(
OdpowiedzUsuńteż poszłam do nowej szkoły ;> jest ciężko ale daję rade <3
za krótko bejb !!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńale za to jak cudownie ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
Matko, matko, jak ja się cieszę, że wróciłaś! Tyle czekałam na kontynuację i wreszcie ją mam, taaaak. Twoje opowiadanie jest świetne, tego nie muszę chyba nawet mówić. Rozdział jest cudowny, nie mogę się doczekać następnego. A co do nowej bohaterki, to mam wrażenie, że zrobi trochę zamieszania, ale mogę się mylić.
OdpowiedzUsuńPrzepraszam za taki krótki komentarz, ale przez szkołę nie mam prawie czasu na nic.
Także na początek: tak strasznie się cieszę z Twojego powrotu! Normalnie mało co nie skaczę z radości, a to ostatnimi czasu w ogóle do mnie by nie pasowało.
OdpowiedzUsuńNie dziwie się dużo liczbą komentarzy. Dziewczyno! Piszesz rewelacyjnie.
Ja osobiście kończę gimnazjum i już mam dość, ale to chyba też wina ludzi z klasy... Dobra, nevermind.
Nie wiem dlaczego, ale to wyjście Mii (wydaje mi się) doprowadzi do spotkania z Justinem albo (żeby było bardziej dramatycznie) ta Georgina go spotka i ten tego... no.
A więc czekam na następny z niecierpliwością.
Buziaki,
Candice aka @yo_shawties
Ojejku, oni MUSZĄ się spotkać, po prostu MUSZĄ. Mam nadzieje że mimo prośby chłopaków Justin nie przestanie tam przesiadywać, CZY MÓWIŁAM JUŻ ŻE MAJĄ DO SIEBIE WRÓCIĆ? To opowiadanie jest cudne dziękuję za to że je piszesz xx @somebodywithu
OdpowiedzUsuńRozdział jest nieziemski ♥
OdpowiedzUsuńMam nadzieje że Mia z czasem pogodzi sie z tym co sie stało, że pogodzi się z Justinem. Wszystko w swoim czasie :)
Juz nie moge sie doczekać nn
cudowny rozdział, tak strasznie się cieszę, że znowu piszesz, tak długo na to czekałam, bjkdsbjksd! nowa bohaterka, wydaje się być miła, ale mam wrażenie, że namiesza. :)
OdpowiedzUsuńcudowny, jak wszystkie <333
OdpowiedzUsuńGeorgina... czuję kłopoty. Oby nie próbowała rozdzielić Jusa I Mii. Widzę jednak światełko nadziei na to, że staną się przyjaciółkami. Mia tego potrzebuje... Aha, oby Jus nie zgodził się na ten układ i walczył o Mię!!!
OdpowiedzUsuńCzekam na nn siedząc na przysłowiowych szpilkach :P
Moim zdaniem nowa bohaterka jest... Cóż, zła. Może miała wzbudzić zaufanie ciotki Mii i samej dziewczyny? Do tego to, że Justin ma "zostawić przeszłość za sobą" i nie chodzić pod dom Mii wydaje się podejrzane. Nie mówię, że jego kumple mają coś z tym wspólnego, ale niechcenia mogą sprawić, że Mii znowu coś się stanie. Ale wtedy Justin by ich pozabijał...
OdpowiedzUsuńZ niecierpliwością czekam na ciąg dalszy :)
świetny rozdział, uważam że ta nowa dziewczyna będzie miała złe zamiary shjdshjgdhjs, ciekawe co zrobi justin, nie moge się doczekać nn <3
OdpowiedzUsuńA ja czekam na spotkanie Mii z Justinem i nie mogę się tego cholernie doczekać hi hi :D
OdpowiedzUsuńCieszę się, że wróciłaś! :)
A ja mam jeszcze miesiąc wakacji wooohoooo! :D
@ameneris
huhuh, ej ale jak to zostawić! nie zostawi! nieee! ale rozdział jak zawsze świetny :D
OdpowiedzUsuńno straszna harówa w tym liceum :/ chcę już wolne!
sjksjsksjks mogę już umierać? Jak zawsze świetny rozdział, co kolejny to coraz lepszy, tak dalej Kochanie! Omfg myślę, że ta lasia ma złe zamiary, wtf nie wiem czemu, ale Ty lubisz nas zaskakiwać tak jak wtedy z tą karetką, haha NIGDY TEGO CI NIE WYBACZĘ!Lol jestem bardzooo ciekawa co dalej. A co do Justina, to wow wybór Mia lub chłopaki, myślę, że wybierze....kurde nie wiem ahah XD tak bardzo chcę ich razem, czekam na ich spotkanie, nie no jezu:< dawaj mi tu JIE czy tam MUSTINA, cokolwiek. Kochanie jeszcze raz świetnie piszesz! Jesteś najlepsza i oby tak dalej. Hmm, krótki trochę był:< ale wiesz ja to bym chciała od razu wszystko na raz żeby było, haha jak każdy. Ciekawość:DD
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać następnego rozdziału!
A co do szkoły to masakra, mam 7 godzin w 3 dni, a we 2 po 8 :( umrę, nienawidzę 2 klasy gim:( NIE ZDAM, lmao
Dobra rozpisałam się tak trochę, do następnego<3 kc<3
@MyOnlyBiebur
Świetny rozdział czekam na nn < 333
OdpowiedzUsuńjsndjrndjdnejdnfjjrj *.* KOCHAM TO!
OdpowiedzUsuńPostaram sie opanować emocje i napisać sensowny komentarz. ;D
OdpowiedzUsuń1. Georgina. Nie wiem co o niej myśleć. Wydaje sie przyjazna ale z niezrozumianych dla mnie powodów nie chce żeby Mia się z nią zbliżyła i opowiedziała o sobie
2. Justin w co sie ty znowu pakujesz??
3. Jestem tak spragniona Jia/Mustin moments że asdfghjk, ale wiem, że wszystko przyjdzie z czasem.
No to czekam do soboty ♥
@ilyJilos
<3
OdpowiedzUsuńZe Justin ma zostawić wszystko za sobą? Ja nie wiem czy mu się uda u szczerze w to wątpię bo czuje ze prędzej czy później i tak się spotkają i wszystko co do siebie czuli i tak powróci a może i nawet silniej. Ale to tylko takie moje przypuszczenia. Nie mogę się doczekać do będzie dalej :)
OdpowiedzUsuńjestem ciekawa co będzie dalej hgnfdjkghf
OdpowiedzUsuń~Evelina_F
Oni powinni być razem, szczęśliwi. *o*
OdpowiedzUsuńRozdział świetny, ale krótki. Wiem, że już masz napisane rozdziały ale czy mogłabyś je jakoś przedłużyć lub łączyć dwa w jeden? Opowiadane jest naprawdę świetne ale rozdziały są troszkę za krótkie. Zamiast zachęcać do dalszego czytania i pozostawić w dalszym zainteresowaniu sprawiają, że mamy wrażenie ich rozdział jest kompletnie wyrwany z całości. Co prawda łączy się potem z innymi w całość... ale kończy się zbyt nagle. Powinnaś zdradzić nam przynajmniej jedną rzecz dot. dalszej części np. w tym rozdziale jaką decyzję podejmie Justin a w następnym kim jest Georgina. To moje osobiste odczucie.
OdpowiedzUsuńA co do opowiadania to jest asojdfeuwfh! Wspaniałe! Masz ogromny talent. Tęsknię za momentami Jusa i Mii ale cóż... nie wszystko od razu. Popracuj tylko proszę nad długością rozdziałów.
Wierna czytelniczka :)
Kocham to, tak bardzo:c Jesteś świetna w pisaniu:*
OdpowiedzUsuńnie moge doczekac sie nastepnego :d xxx
OdpowiedzUsuńświetny rozdział<3 nie mogę doczekać sie następnego <33 a co do szkoły to ... chce znowu czerwca -_- odzwyczaiłam się od siedzenia po 8h w szkole, wracam strasznie zmęczona :/ prawie wgl nie mam na nic czasu :/ mam nadzieje, że u Ciebie jest lepiej ;) do następnego ;* ~mrraau
OdpowiedzUsuńRozdział zajebisty.Myślę że ta nowa bohaterka jest zła!Chłopak chce wyrwać jaja za to że kazali Justinowi przestać!Ja też poszłam do nowej szkoły jest nawet fajnie.Już 2 dnia baba od w-f kazała nam robić 3 okrążenia wokoło boiska teraz strasznie mnie nogi bolą;( No mam nadziej że u ciebie jest lepiej;)Kocham cię<3 Czekam na następny;*
OdpowiedzUsuńświetny rozdział :)
OdpowiedzUsuńKOcham Twoje opowiadanie <333 czekamy nn *.* KOcham życze weny :*
OdpowiedzUsuńMiotają mną mieszane uczucia, ponieważ jestem strasznie podekscytowana tym, że wróciło opowiadanie i wgl bajvsuvduidgidgiudvdivdyudgdui, jest świetnie, ale jestem zła na siebie, że wchodziłam tak często na bloga i nie było nic i straciłam nadzieję, a tu wchodzę sobie i proszę, już dwa nowe rozdziały. Przepraszam, że piszę z takim opuźnieniem. :c Strasznie, strasznie przepraszam. :c Poprawię się, ale to też spowodowane najpierw przygotowaniami do nowej szkoły (liceum), a potem samym chodzeniem do niego... Ale twoja wierna fanka wróciła ze zdwojoną siłą, bo jestem tak podekscytowana, rozdziały są lepsze z każdym kolejnym. Jezu, kocham Cię. You made my day ! <3 Teraz niestety dojdzie mi to, że bd musiała czekać na nn. XD Ale to jest tego warte ! Po prostu kocham ten blog, Ciebie, twój sposób pisania i wgl wszystko, co robisz. <3 Co do bloga to, wydaje mi się, że Georgina jest taka miła tylko z pozoru... Namiesza i to nieźle. :D Jak nie teraz, to kiedyś na pewno. :D A i jeszcze pewnie Justin zaakceptuje warunki, ale i tak będzie je łamał. :3 W końcu od czego są zasady ? Żeby je łamać ! :P Ojejku, jak się rozpisałam... :o Nie wiem czy mnie pamiętasz, ale podpisywałam się w komentarzach Natalia. Napisałam do Ciebie nawet na tt, ale potem zrezygnowałam z tego portalu, więc nie miałam jako takiego kontaktu z Tb. :c Ale mam nadzieję, że kontakt powróci. :) // Natalia
OdpowiedzUsuńOjejku, wróciłaś! Dopiero teraz miałam dostęp do internetu i tak się bardzo ucieszyłam, że jesteś! Uwielbiam Twojego bloga, czytałam go od początku i jestem z nim cholernie związana, niecierpliwie czekam na kolejny rozdział i normalnie muszę wiedzieć, co dalej się będzie działo :D kurde, nie wiem czemu, ale mam złe przeczucia co do tej całej Georginy -,- nie podoba mi się ona. Pewnie nieźle namiesza i cholera, nie lubię laski. Boże, Justin musi łamać te warunki, no przecież nie wolno mu zostawić Mii tak na zawsze... Powinien jakoś o nią walczyć, chociaż wiem, że pewnie to nie będzie łatwe... No cóż, wszystkiego się przekonamy! Mam nadzieję, że nigdy nie skończysz pisać i powodzenia, czekam na rozdział. P.S. DZISIAJ NIEDZIELA, POWINIEN BYĆ, JARAM SIĘ! <3
OdpowiedzUsuńŚwietny! Nie mogę się doczekać jak przeczytam następny rozdział. Chyba wszyscy mają złe przeczucie co do Georginy jak i ja, ale zobaczymy jak będzie. Jestem tak strasznie ciekawa tego kiedy Justin się z Mią spotka.:)))))))))
OdpowiedzUsuń