poniedziałek, 6 maja 2013

37: Little Bieber's girl.

- Jessica, zajmij się nią. - Jason warknął do szczupłej blondynki, która była niemal naga, oprócz stanika miała jeszcze tylko stringi i szpilki.
- Jak sobie życzysz. - uśmiechnęła się do niego zalotnie, biorąc moją rękę. - Chodź słonko, czas cię trochę przerobić. - powiedziała mierząc mnie od dołu do góry, powodując, że przełknęłam głośno ślinę. - Widzimy się później? - zwróciła się do Jason'a.
- Spragniona? - zaśmiał się. - Zobaczymy jak wykonasz swoje zadanie, ma przynieść mnóstwo pieniędzy. - powiedział wychodząc z przymierzalni.

- Co chcesz ze mną zrobić? - zapytałam nerwowo bawiąc się palcami. 
- Jesteś taka sama jak twój chłoptaś. - zaśmiał się pod nosem. - Zobaczysz, wszystko w swoim czasie. - powiedział wyciągając z kieszeni mój telefon. Nawet nie zorientowałam się, kiedy go zabrał. - Sprawdźmy co do powiedzenia ma Justin. - poruszył brwiami, sprawiając, że miałam ochotę zwymiotować.
Przysłuchiwałam się uważnie ich rozmowie, z której szczerze mówiąc mało rozumiałam, ale słowa 'najpierw trochę dla mnie popracuje, nauczyłeś ją czegoś, prawda?' sprawiły, że momentalnie przestałam oddychać.
Jeżeli on ma zamiar zrobić to, o czym myślałam, to już po mnie.
- Zbieraj się. - głos Jason'a wrócił mnie na ziemię, nawet nie zorientowałam się kiedy zakończył połączenie.
Nie zamierzałam poddać się tak łatwo, nie tym razem, to nie mój ojciec, on nic mi nie może zrobić.
- Nigdzie nie idę. - mruknęłam pod nosem obojętnie. Nie pytajcie skąd wzięła się cała moja odwaga – sama tego nie wiedziałam. 
- Przepraszam, co? - na jego twarzy widać było zaskoczenie. 
- Powiedziałam, że nigdzie nie idę, masz problemy ze słuchem? - spojrzałam na niego z pogardą. Sam jego wygląd powodował, że miałam ochotę zwymiotować. 
- A ja powiedziałem, że masz wstawać, a dobrze ci radzę nie chcesz widzieć mnie zdenerwowanego. - warknął. 
- W zasadzie to kazałeś mi się zbierać. - poprawiłam go z uśmiechem na ustach, co było złym posunięciem, w zamian dostałam siarczystego policzka. - Pojebało cię?! - warknęłam. 
- Mnie nie, ale ciebie chyba tak, wstawaj kurwa. - szarpnął moje ramię, powodując, że musiałam wstać. 
- Nigdzie z tobą nie pójdę, rozumiesz?! - zaczęłam się wyrywać, co przyniosło jeszcze gorsze skutki niż za pierwszym razem.
Zanim miałam okazję cokolwiek zrobić, leżałam na podłodze, a z mojej dolnej wargi zaczęła sączyć się krew, przez mocne uderzenie Jason'a, a on nachylał się nade mną, poprawiając swoje ciosy.
- Masz coś jeszcze do powiedzenia, czy będziesz grzeczna? - zapytał zaprzestając uderzeń, a kiedy odpowiedziała mu głucha cisza, pociągnął mnie za włosy, powodując, że krzyknęłam najgłośniej jak potrafiłam. - Powtórzę się ostatni raz: będziesz grzeczna? - powiedział słowo po słowie, tak, abym go doskonale zrozumiała. 
- Tak. - szepnęłam ze łzami w oczach. 
Było już po mnie.

- Sprzeciwiałaś się? - Jessica zaśmiała się, kiedy siedziałam na krześle, a ja tylko kiwnęłam głową w potwierdzeniu. - Jesteś głupia, ale masz całkiem niezłe ciało. - zaśmiała się. - Trochę więcej makijażu i będziesz gotowa.
- Gotowa do czego? - spojrzałam na nią, mimo iż doskonale wiedziałam co się kroi.
- Raczej wątpię, żebyś umiała tańczyć, więc trafisz wprost do rąk klientów. - powiedziała obojętnie. Czy ta szmata miała w ogóle jakiekolwiek uczucia?!
- Umiem! - powiedziałam szybko, chcąc uniknąć najgorszego. Z dwojga złego, to jest lepszym rozwiązaniem.
- Zobaczymy. - uśmiechnęła się szeroko i zanim miałam okazję powiedzieć coś jeszcze ta zaczęła robić mi makijaż.
  Wiedziałam, że nie mogę liczyć na jej pomoc w wydostaniu się stąd, co gorsza nie wiedziałam czy w ogóle jest tutaj ktoś, kto mógłby mi pomóc. Ale byłam przekonana, że muszę czym prędzej uciekać.
**
  Stanęłam w lustrze przyglądając się swojemu odbiciu.
  Moje włosy, które zazwyczaj były jednym wielkim bałaganem, teraz były pokręcone i popryskane lakierem, którego było aż zanadto. Makijaż, którego używałam tylko w śladowych ilościach, teraz znajdował się na każdym milimetrze mojej twarzy. Zakrył wszystkie rozcięcia, które spowodowały uderzenia Jason'a, a co najgorsze – moje blizny na rękach. Wyglądałam jak plastikowa lalka, której można by skrobać tapetę szpachelką. Chociaż to i tak było nic, w porównaniu z tym co zobaczyłam na końcu.
  Miałam na sobie jedynie stanik, który uwydatniał moje piersi oraz stringi, przez które było widać wszystko. I kiedy mówię wszystko, mam na myśli wszystko. Długie szpilki, na których ledwo co stałam, sprawiły, że miałam dwa razy dłuższe nogi.
  Wyglądałam jak blond lala.
  Wyglądałam jak dziwka.
  A co gorsza, tak się właśnie czułam.
  Pewnie większość z was zapyta czemu nie próbowałam się sprzeciwiać. Problem polegał na tym, że jeżeli miałoby mi się udać, to widziałabym chociaż cień szansy. A prawda była taka, że straciłam nadzieję.
  Justin? Najprawdopodobniej ma mnie głęboko gdzieś. W końcu kto chciałby mieć dłuższy kontakt ze świruską? Teraz, ma problem z głowy.
  Czas było pogodzić się ze swoją porażką.
- No, no. Jessica. - usłyszałam głos, na którego dźwięk mój żołądek zaczął robić fikołki. - Spisałaś się. - zaśmiał się okrążając mnie dookoła. - Mała Bieber'a wygląda naprawdę seksownie. - wciąż nie przestawał się uśmiechać, a kiedy zaczął się do mnie przybliżać, momentalnie przestałam oddychać. - Pora, żebyś dla mnie popracowała. - powiedział wprost do mojego ucha. - Mam nadzieję, że dasz z siebie wszystko, nie chcesz, żebym był nie zadowolony, prawda? - jego język dotknął mojego ucha, a ja nie mogłam z tym nic zrobić, stałam nieruchomo... Jak zawsze. - Prawda? - zapytał ściskając mój pośladek, a ja momentalnie podskoczyłam do góry, w moich oczach zaczęły zbierać się łzy, ale nie chciałam dać mu tej satysfakcji. Mimo wszystko.
- T-tak. - wybełkotałam.
- Świetnie! - klasnął w dłonie dołączając do Jessica'i, która mierzyła mnie od góry do dołu, wyraźnie nie podobało jej się to, że ten typ zainteresował się moją osobą. - Oprowadzę cię. - zaproponował.
- Mogę to zrobić. - blondynka szybko zaproponowała.
- Powiedziałem, że ją oprowadzę. - zmierzył ją spojrzeniem.
- Jak wolisz. - odrzuciła włosy za ramię i kręcąc tyłkiem wyszła z pomieszczenia.
- Dołączysz? - Jason zapytał podstawiając mi swoje ramię.
- Dam sobie radę. - szepnęłam ledwo słyszalnie.
- Jak wolisz.
  Ruszył przede mnie, a ja czułam, że to nie będzie nic przyjemnego. Mój koniec zbliżał się nieubłaganie. 
***
 Jesteście niesamowici, wiecie? 
Jejku, te wszystkie komentarze, mówiące jak bardzo podoba Wam się ten blog, jak się zżyliście i wgl, to po prostu jedno wielkie WOOOOOOOOW!
Nie podjęłam jeszcze decyzji, bo chcę dać sobie czas, ale musicie wiedzieć, że te słowa, wiele dla mnie znaczą. Wiem, że nie jestem w tym sama i, że wy jesteście tutaj ze mną i mnie wspieracie i to naprawdę pomaga.
Rozdział dodałabym jutro, ale niestety nie będę miała dostępu do komputera, bo jadę do Berlina na wycieczkę, no i zostaje tylko telefon, więc dodaję już dzisiaj.
Kolejny powinien pojawić się w piątek, ewentualnie w sobotę ;).
DZIĘKUJĘ, KOCHAM WAS.

42 komentarze:

  1. świetne, świetne, świetne ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba mi się to opowiadanie i to bardzooo, dopiero nadrabiam... mam nadzieję, że aż taka tragiczna sytuacja tej dziewczyny to nie będzie... czekam na nn ;)

    http://szmaragdowytalizman.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłoby super, gdybyś prowadziła nadal tego bloga <3 Jest jednym z najlepszych, jakie czytałam i szkoda by było gdybyś go zakończyła... Decyzja należy do Ciebie, jeżeli pisanie nadal sprawia Ci przyjemność to fajnie, gdybyś je kontynuowała, bo naprawdę wychodzi Ci świetnie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. boskie jak zawsze, już ci tego nie muszę pisać ♥ ily,a tak wgl to w tej ankiecie powinna być 3 opcja : nie chce żeby to opowiadanie się kiedykolwiek kończyło <3 hahah

    OdpowiedzUsuń
  5. Po prostu zaparło mi dech w piersiach. Czytam i czytam i nie chce skończyć, ale jednak. Twoja głowa jak widać jest przepełniona fantastycznymi pomysłami, które czytelnicy pochłaniają jak gąbka wodę. Mam nadzieję, że nadal będę miała zaszczyt by czytać Twojego wspaniałego bloga, bez którego nie wyobrażam sobie teraz zasiadać przed komputerem.
    Buziaki
    Candice xx.

    OdpowiedzUsuń
  6. dzięki, że będziesz pisała dalej, bo kocham to opowiadanie *-*

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze jest nadzieja ! <3 Wiedziałam, że nas nie zostawisz. :) Kocham to opowiadanie i zawsze tak będzie. :D Rozdział jest świetny, nie spodziewałam się tego. :3 Po prostu laska - WYMIATASZ ! Masz talent i nikt tego nie podważy. :) I zobacz to, musiałam wręcz zrobić dla Ciebie screen'a >> http://obrazki.elektroda.pl/3556531900_1367862576.png PIĘĆDZIESIĄT TYSIĘCY ! BRAWO, ZASŁUŻYŁAŚ NA TO. ;* // Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bfidlgfdhfudilgsdfgdfgu awwwwwwwwwwwwwwww <3. Oczywiście, że nie, to nie w moim stylu haha :). NEVER GIVE UP x. i dziękuję bardzo, bardzo, bardzo, bardzo mocno! <3.

      Usuń
  8. jejku nie spodziewałam sie rozdziału tak szybko! jest zajebisty! naprawde. a co do bloga to rozumiem.. może potrzebujesz regeneracji sił. my tutaj na ciebie zaczekamy :* inf. mnie :) @olkaa6

    OdpowiedzUsuń
  9. O jacie ! :o Już to mówiłam, ale powtórzę po raz kolejny - Jesteś niesamowita Kochana :* Jak czytam te rozdziały, to aż brak tchu! :D Czekam na kolejny z niecierpliwością ;3

    OdpowiedzUsuń
  10. Juz nie moge sie doczekać następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. OMG jestem ciakwa co ona zrobi a co najwazniejsze co Justin zrobi ;O Kocham tego bloga ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne . Kocham cię i tego bloga . Czekaaaam..! ;* POZDRO . ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. nieee, noo!! chcemy więcej. mnie az zzera ciekawośc co dalej. tak cię zastanawiam, czy spodobaloby ci sie moje opowiadanie :)
    http://past-will-always-come-back.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. ja chcę więcej. <33 świetnie to jest. <33 nie przestawaj. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak strasznie, strasznie mi szkoda Mii. Justin bierz dupę w troki i ratuj ją no!
    Ale zadziorna była Mia w tym rozdziale. Taka pewna siebie :)
    Nie mogę się doczekać kolejnego. Kocham Cię. Jesteś cudowna <3

    @aania46

    OdpowiedzUsuń
  16. Boże ten rozdział jest po prostu genialny !!! Czekam na jakąś akcje, już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ooooo kurwa. gdzie jest justin? co się z nim stało? co będzie z mią? dawaj rozdzial <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Justin gdzie jesteś?! haha, ale akcja kurde tyle czekać nn rozdział :( masakra, genialny, kurde dziewczyno, że Ty masz wenę, na serio świetnie to wszystko wychodzi. Podziwiam Cię, nie śpiesz się z podjęciem decyzji, powtórzę się pamiętaj, że to zależy od Ciebie, my wszystko zaakceptujemy. Trzymaj się! <3
    @MyOnlyBiebur

    OdpowiedzUsuń
  19. Justin proszę przybywaj! Do piątku będę tylko myślała o tym co będzie dalej. Nie śpiesz się z decyzją. Pamiętaj, co nagle to po diable. :))
    Miłej wycieczki.
    @Hi_Nathany

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny blog. Przeczytałam wszystko! Mam nadzieje,że będziesz pisać dalej!

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudne . :* niech justin ja uratuje. . ; D

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny blog i piszę to naprawdę szczerze! Od wczoraj wieczora przeczytałam wszystkie rozdziały i naprawdę mi się spodobało, a muszę przyznać że mam dość duże wymagania związane z takimi opowiadaniami. To znaczy większość mnie nudzi i przestaje czytać po kilku rozdziałach, ale to naprawdę mnie wciągnęło, podoba mi się fabuła i nie chciałabym, żeby twoja przygoda z pisaniem się skończyła:) oczywiście to tylko i wyłącznie twoja decyzja, ale myślę że nie warto zaprzepaścić momentu w którym tak dużo ludzi czyta twoją twórczość, może po prostu zrób sobie jakąś dłuższą przerwę i przemyśl wszystko, bo naprawdę ciężko znaleźć teraz dobre opowiadanie w gąszczu tych wszystkich tłumaczeń, których niestety większość jest po prostu do dupy:) jakbyś mogła daj mi znać kiedy pojawi się nowy rozdział, to mój twitter @LoveNiallLaugh_ Z góry dziękuję i pozdrawiam oraz życzę weny! x

    OdpowiedzUsuń
  23. to my dziekujemy! juz nie moge doczekac się nastepnego. az mne rozrywa w środku z ciekawosci. udanej wycieczki :** :) GZ

    OdpowiedzUsuń
  24. dlaczego nie można zagłosować w tej ankiecie ktorą zrobiłas

    OdpowiedzUsuń
  25. Niech Justin ruszy swój seksowny tyłek nooo! Lubię to opowiadanie ze względu na to, że nie jest takie przewidywalne jak większość historii, to sprawia, że jest wyjątkowe :) Baw się dobrze w Berlinie! :) xx

    @glas_child
    [our-restless-souls.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  26. OMB! Twój blog, rozdział jest... niesamowity! Nie wyobrażam sobie teraz żyć bez twojego opowiadania! Masz ogromny talent i oczywiście wyobraźnię! Jestem twoją fanką!


    P.S. Miłej wycieczki do Berlina (:

    OdpowiedzUsuń
  27. Jezus, mam nadzieję, że nie zakończysz tego opowiadania, bo nawet nie masz pojęcia jak kocham to opowiadanie, i jak jestem od niego uzależniona. Nie poddawaj się
    Czekam na kolejny
    @nastiily

    OdpowiedzUsuń
  28. Tak a propo uzaleznienia, pokochalam ten blog od pierwszego rozdzialu, zawsze gdy widze nowe interakcje, licze ze to ty piszesz iz pojawil sie juz nowy i po prostu hkgwdjkbcjkdchjkncjkbvhksenjsdbjksdnckjhvsenckbsfukhcaejkhvisu kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  29. CUDOWNE KOCHAM CIE !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  30. Boski boski boski nie umiem bez tego bloga zyc
    !! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Boże Boże niech on ją uratuje
    @Evelina_F

    OdpowiedzUsuń
  32. wow i jeszcze raz WOW!!!
    To jest po prostu super!

    OdpowiedzUsuń
  33. Jsnxnsbbcnsbxbbxbc *.* no prosze Cię ty nie możesz przestać pisać! :c wszyscy wiemy że jesteś w tym świetna :3

    OdpowiedzUsuń
  34. JDWOWROIWRIHOWERIOHREWOI *.* Świetny rozdział! Mam nadzieję że Justin zdąży ją uratować < 3 @DamaPerrie

    OdpowiedzUsuń
  35. Super Blog.Czad blog.Niesamowity blog.
    Nie wiem co mam powiedzieć.(Napisać)
    Zapraszam do mnie , za niedługo pierwszy rozdział ...
    http://people-have-the-right-to-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. Znalazłam go dopiero wczoraj i strasznie mi się spodobał ;)) ja jestem za tym żebyś napisała jeszcze kilka rozdziałów i zakończyła bo ja też jestem w 3 gimnazjum, było by szkoda gdyby się nie wyjaśniło wszystko ( jak byś miała pisać 2 cześć ) bo ja niestety mniej czasu bd spędzać nad rozdzialami ;(( więc ja jestem za tym żebyś go skończyła

    OdpowiedzUsuń
  37. To my kochamy ciebie za tłumaczenie, dziękujemy, jesteś wielka :) xx

    OdpowiedzUsuń
  38. Super kocham <33

    OdpowiedzUsuń